Plac przed kościołem
Zwiedzanie rozpoczynamy na placu przed kościołem. Prosimy zatrzymać się przed figurą Matki Bożej i kamiennym herbem, ułożonym w bruku.
Witamy we Włodawie, stolicy polskiego Polesia. Przed Państwem kościół św. Ludwika, prawdziwa perła baroku. Zanim jednak zaprosimy Państwa do jego zwiedzenia, prosimy przeczytanie wprowadzenia o miejscu, w którym się znajdujemy.
Włodawa to główne miasto Pojezierza Łęczyńsko-Włodawskiego. Położona jest na Garbie Włodawskim, w miejscu, gdzie rzeka Włodawka wpada do Bugu.
Od wschodu granica Włodawy, to granica Państwa Polskiego na Bugu. Od południa i zachodu sąsiaduje z Sobiborskim Parkiem Krajobrazowym i Poleskim Parkiem Narodowym.
Włodawa
Pierwsza wzmianka o Włodawie w źródłach historycznych pochodzi z Kroniki Halicko-Wołyńskiej przy okazji pobytu kniazia Daniela, który przybył w te strony po najeździe Tatarów w 1241 r.
Pierwszym rodem, który zapisał się na karatach historii miasta byli Sanguszkowie. Ród ten wywodził się od przyrodniego brata króla Władysława Jagiełły – księcia Fiodora. Jagiełło i Fiodor byli synami wielkiego księcia litewskiego Olgierda i wnukami wielkiego księcia litewskiego Giedymina.
W 1475 r. wnukowie księcia Fiodora - Michał i Aleksander Sanguszkowie, poprzez zamianę z królem Kazimierzem Jagiellończykiem, przejęli dobra włodawskie i stała się ona odtąd siedzibą ich rodu. Wznieśli tu zamek i zadbali o gospodarczy rozwój osady.
W początkach XVI wieku właścicielem dóbr włodawskich został książę Andrzej Sanguszko. Jego staraniem Włodawa otrzymała prawa miejskie. Po śmierci księcia Andrzeja jej właścicielami zostali Fiodor Sanguszko i jego syn Dymitr.
Po śmierci Romana, ostatniego właściciela miasta z rodu Sanguszków, dobra włodawskie przeszły w ręce Leszczyńskich. Za ich panowania wzniesiono szkołę i zbór kalwiński. W 1634 r. odbył się w mieście wielki synod kalwiński, w którym wzięli udział przedstawiciele protestantów z Litwy i Korony.
Jesienią 1648 roku, wracając spod Zamościa, zajęły Włodawę kozacko-tatarskie wojska Bohdana Chmielnickiego i Tuchajbeja. Mieszkańców wymordowano. Spłonął kościół, kalwiński zbór i zamek. W dziewięć lat później akty barbarzyństwa powtórzyły wojska szwedzkie.
Po potopie szwedzkim miasto przeszło w ręce linii Leszczyńskich, zwanej „królewską”. Rafał Leszczyński, ojciec przyszłego króla Polski Stanisława Leszczyńskiego, zlikwidował zbór oraz szkołę kalwińską i zezwolił społeczności żydowskiej na budowę synagogi. W końcu sprzedał Włodawę właścicielowi sąsiedniej Różanki, Ludwikowi Konstantemu Pociejowi, późniejszemu hetmanowi polnemu litewskiemu.
To właśnie Ludwik Pociej sprowadził do Włodawy paulinów z Jasnej Góry i ufundował im klasztor.
Następca Ludwika Konstantego, Antoni Pociej, sprzedał Włodawę podskarbiemu litewskiemu, Jerzemu Flemmingowi. Ten z kolei oddał ją Czartoryskim jako posag swej córki Izabeli.
Czartoryscy gruntownie przebudowali miasto i nadali mu regularny barokowy układ urbanistyczny.
Zofia, córka Izabeli i Adama Czartoryskich, wniosła w wianie dobra włodawskie i różanieckie Stanisławowi Zamoyskiemu. Tak oto Zamoyscy stali się ostatnimi gospodarzami miasta aż do XX wieku.
Po III rozbiorze Polski w 1795 roku, Włodawa leżała w zaborze austriackim, a następnie od 1809 roku w Księstwie Warszawskim, ostatecznie po kongresie wiedeńskim w 1815 roku, jako część Królestwa Polskiego, została włączona do zaboru rosyjskiego.
Po powstaniu styczniowym Włodawa utraciła status miasta prywatnego, stając się własnością rządu carskiego. Podczas powstania włodawianie włączyli się w działania narodowowyzwoleńcze. Okolice Włodawy wielokrotnie były areną walk i potyczek w trakcie insurekcji przeciwko rosyjskiemu zaborcy. Następstwem klęski powstania były represje władz carskich, nasilenie rusyfikacji i prześladowania religijne unitów i katolików łacińskich. Zlikwidowano jedyną w mieście placówkę oświatową i skasowano klasztor paulinów.
Administracja rosyjska pozostawała we Włodawie aż do 1915 roku, kiedy to została zajęta przez wojska niemieckie.
W czasie niemieckiej agresji na Polskę, pod koniec września w 1939 roku, na mocy rozkazu generała Franciszka Kleeberga, utworzono tzw. Rzeczpospolitą Włodawską – ostatni (poza Helem i upadającą Warszawą) bastion niepodległej II Rzeczypospolitej.
Parafia we Włodawie
Przygraniczne położenie Włodawy pomiędzy Litwą, Rusią i Polską sprawiło, że jej ludność stanowiła narodową oraz wyznaniową mozaikę i pewnym sensie była zwierciadłem I Rzeczypospolitej. Dość liczną grupę stanowili tu prawosławni, posiadający dwie cerkwie, a po unii brzeskiej pojawili się unici. Przez kilkadziesiąt lat XVII stulecia miasto było prężnym ośrodkiem kalwinizmu. Liczną grupę w społeczności miasta stanowili żydzi.
Natomiast katolicy byli pierwotnie we Włodawie mniejszością. Ich liczbę w XVI wieku szacuje się maksymalnie na 28 rodzin. Posiadali jednak swój kościół, który spłonął w 1556 roku. Dzieje parafii natomiast zaczynają się później, bo w 1596 roku i wiążą się z osobą i działalnością księżnej Fiodory z Sanguszków – Płońskiej. Erygowanie parafii zostało potwierdzone w Aktach Grodzkich Brzeskich w 1605 roku oraz Aktach Konsystorza Janowskiego w 1618 roku.
Parafia włodawska posiadała niewielki drewniany kościółek pod wezwaniem św. Anny, uposażony w trzy ołtarze, z których główny przedstawiał obraz Chrystusa Ukrzyżowanego, a dwa pozostałe Matkę Bożą i patronkę parafii. Kościół posiadał dwie wieże z dzwonami i był ogrodzony. Zgodnie ze starą chrześcijańską praktyką przy kościele znajdował się cmentarz grzebalny. Do parafii należała też kaplica filialna w Wyrykach, gdzie regularnie sprawowano służbę liturgiczną. Z pozostałych budynków należących do parafii bądź będących pod jej opieką należy wymienić plebanię, szkołę i szpital. Granice parafii do momentu przybycia tu paulinów są praktycznie nie do odtworzenia.
Nowym rozdziałem i silnym impulsem dla rozwoju parafii i duszpasterstwa było sprowadzenie do Włodawy paulinów w 1698 roku. Wydarzenie to nierozerwalnie łączy się z osobą Ludwika Konstantego Pocieja, który poznał życie zakonników pozostając pod chwilową kuratelą klasztoru warszawskiego, w czasie swoich zatargów z możnym rodem Sapiehów. Mający powstać we Włodawie klasztor był swego rodzaju wotum Pocieja, który przypisywał uratowanie życia Matce Bożej i w taki sposób chciał okazać Jej wdzięczność.
Po przybyciu do miasta paulini przejęli opiekę nad drewnianym pokalwińskim kościółkiem, ale spotkali się z niechęcią proboszcza włodawskiej parafii św. Anny, widzącego w białych zakonnikach niepotrzebną konkurencję. Bieg dziejów sam rozwiązał konfliktową sytuację. Pożar obydwu świątyń w wyniku wojny północnej, odbudowanie tylko kościoła paulinów dzięki poparciu Pocieja i wreszcie śmierć księdza Krukowieckiego, proboszcza włodawskiego, spowodowały, że zakonnicy już na początku XVIII w. stali się jedynymi duszpasterzami i opiekunami parafii w miasteczku, co aprobował Sejm z 1717 roku, a wcześniej kuria diecezjalna.
W 1710 roku wybudowano tymczasowy kościół, pełniący przez ponad 70 lat funkcję świątyni parafialnej. W 1719 r. rozpoczęto prace nad nową okazalszą świątynią. Autorem projektu nowego gmachu został początkowo Józef Piola, ale gdy okazało się, że jego realizacja pochłonie niebagatelne sumy wybrano tańszy wariant Pawła Fontany. Trudności finansowe sprawiły, że dopiero z początkiem roku 1775 kościół był w stanie używalności, wystarczająco gotowy, by sprawować w nim nabożeństwa. Jedenaście lat później świątynia została poświęcona przez bpa Jana Chryzostoma Kaczkowskiego z Łucka.
Uposażenie konwentu, zwłaszcza na początku istnienia klasztoru szybko rosło. Osiemnaste stulecie śmiało można nazwać „złotym wiekiem” w historii włodawskiego konwentu paulinów. Wymownie świadczą o tym sfinalizowane budowle, rosnąca liczba wiernych, pochlebne opinie wizytatorów kościoła i klasztoru, czy rozrastająca się ilość ksiąg w paulińskiej bibliotece. Trzeba też wspomnieć o duszpasterskiej opiece zakonników nad szpitalem i szkołą.
Upadek nadszedł w XIX wieku, kiedy paulini poparli powstańców styczniowych. To wydarzenie stało się pretekstem do kasaty klasztoru, która nastąpiła w nocy z 15 na 16 listopada 1864 roku na mocy ukazu carskiego. Klasztor ograbiono z cenniejszych rzeczy, zakonników wyrzucono. Przez ponad wiek parafią włodawską kierowało duchowieństwo diecezjalne, mające do dyspozycji również część klasztoru położoną najbliżej kościoła. Reszta paulińskiego domu dostała się różnym urzędom. Przez ten czas zakonne budowle przechodziły tylko pobieżne remonty. Wojny i kontrybucje dopełniły dzieła zniszczenia klasztoru i kościoła.
Paulini powrócili do Włodawy dopiero w 1992 roku.
Kościół św. Ludwika
...
Z życia parafi
Procesja eucharystyczna
Od Wielkanocy powracamy do procesji eucharystycznych w I niedziele miesiąca...
Więcej